czwartek, 10 października 2019

Czas pędzi...



Dni mijają mi za szybko. Lada dzień, a będzie połowa października. Lubie ten miesiąc. Bo są grzyby, pierwsze ciasto marchewkowe, długie wieczory przy blasku świec, herbatka i kocyk. Ale jeszcze słoneczne poranki ze śpiewem ptaków.Zmiana dekoracji - nie ma już pelargonii. Są wrzosy i dąbki:) Dynie i szyszki. 



Ten październik zapamiętam szczególnie. Wprowadzamy się na nasze wspólne pierwsze mieszkanie. Moja radość nie zna granic. Tak czekaliśmy na ten moment. Ale o tym będę pisać w kolejnych postach. Bo naprawdę będę miała o czym pisać. 

Jesień w tym roku mamy kapryśną. Raz słońce, raz deszcz. U nas był już nawet przymrozek. Niestety ucierpiały na tym moje kwiatki. Ale domek zdobią już wrzosy.  








Uciekam Kochani. Zostawiam Was ze słodkimi obrazkami. U nas jak nie ciasto drożdżowe, to rogaliki:) No lubię, gdy w domu pachnie ciastem. Już nie raz Wam o tym pisałam.
Przede mną FAJNY weekend.I mam nadzieję, że u Was będzie taki sam!
"Do zobaczenia" niebawem:)
Natalia 

sobota, 28 września 2019

Dziękuję za wrześień:)

 
Odpoczywam sobie wieczornie pod kołderką. Dawno już nie miałam takiego dnia "dla siebie" Mojej drugiej połówki nie ma, bo jest na męskim spotkaniu, a ja nadrabiam blogowe zaległości i wita się z wami Moi kochani w ostatnią sobotę września. Ale ten miesiąc minął, niesamowicie szybko. Szczerze, pod względem aury bywało to różnie - i deszczowo i słonecznie, zimno, ciepło... jak to u schyłku lata, z początkiem jesieni. 
Wreszcie pojawiają się u nas grzybki. Dziś poszłam do lasu i przyniosłam podgrzybki, prawdziwki, kurki:) UWIELBIAM zbierać grzybki i jutro też pójdę:) Te co dziś uzbierałam będziemy mieli jutro na obiadek. 
 
Dostawa- robimy konfiturę malinową:)
 
 
Wrzosowisko:)
 

Ukochane węgierki :)


Ostatni cieplutki wieczór... domowy ser, chlebek ziołowy i kieliszek wina:)


Pracują...



Konfitura wyszła tak smaczna, że z mamą zrobiłyśmy jeszcze jedną partię. Kilka pudełek zamroziłam. Bedzie do ciast:)


"Kochanie poczekaj zrobię zdjęcie z gęsiami w tle...":):):):)


Wreszcie można je zjeść:)


Cały wrzesień nam nimi pachniało. Spiżarnia pęka od słoiczków z powidłami, a szuflada w zamrażalniku jest cała zapełniona:)


Z całych moich ogrodowych kwiatków, chyba w tym roku ta wanna podoba mi się najbardziej:)



Szarlotka, mus, szarlotka, mus - i tak w kółko:) Owy obiekt jest także zacny do fotografowania:)



Zapraszam na naszą ukochaną szarotkę:)


SZARLOTKA
Składniki:
4 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
250g masła
3 żółtka
3-4 łyżki śmietany
Ponadto:
1kg jabłek
cynamon
cukier waniliowy
2 łyżki kaszy manny
Dodatkowo do jabłek można dodać garść żurawiny.
Wykonanie:
Wyrobić ciasto. Ciasto podzielić na dwie części.
Rozwałkować jedną część ciasta, wyłożyć masę jabłkową i nakryć drugą częścią rozwałkowanego ciasta. 
Piec około 1h w temperaturze 180 stopni. 
Smacznego!!!


Idealny poranek:) Tarta ze śliwkami i nutką cynamonu:)


Co rok o tej samej porze:)



Królowa Pavlova na pożegnanie kalendarzowego lata.


Domowa piekarnia:)




Tylko za co zabrać się pierwsze? Uwielbiam mieć takie dylematy:)


Domowy przecier już w słoiczkach.


Mój nowy przesłodki mikser:)


Najprzyjemniejszy etap remontu zbliża się wielkimi krokami - urządzanie:)


Zaraz pierwszy dzień jesieni...



Nasza ulubiona domowa pizza:)


Bukiety...


Zapraszam na ciasto:)


Zawsze najprzyjemniej wśród zieleni:)


Mogłabym tak codziennie:)


WITAMY PANIĄ JESIEŃ...




Z jabłek robimy sobie na śniadanko też pyszne soczki:)


Uwielbiam, gdy jeszcze przed obiadem w domu pachnie ciastem:)


Gdy świeci słońce zawsze jest fajnie- dzień dobry z ogrodu:)


Poranne promienie słońca:)


Czekam na to cały rok:)


Mój raj na ziemi piękny o każdej orze roku:)



I tym słonecznym akcentem żegnam się dziś z Wami:) 
Ściskam Was mocno i DZIĘKUJĘ, że jesteście ze mną już tyle czasu:)
Dziękuję za wszystko!
Natalia