środa, 22 marca 2017

SZCZĘŚCIE...SPEŁNIENIE... być hygge...


Zapewne zauważyliście, że nie jestem najlepsza w pisaniu:) Wolę robić zdjęcia i dzielić się nimi z Wami... Jednak czasem nachodzi Mnie wena pisania i dlatego dziś porozmawiamy sobie na temat bycia szczęśliwym.

Co dla Was oznacza szczęście?
Mam wrażenie, że coraz to więcej nas nie potrafi doceniać tego co mamy. Nie cieszymy się z małych rzeczy, nie doceniamy tego co mamy. Czasem wystarczy chwila, by nasze życie, "nasz świat" mógł zmienić się na dobre bądź złe.
Ostatnio czytam o popularnym i modnym stwierdzeniu "hygge". Znacie? Hygge oznacza bycie szczęśliwym, spełnienie i cieszenie się z drobnych chwil dnia codziennego. Hygge to ulotne chwile np. błękitne niebo, wspólny posiłek... po prostu celebracja i spełnienie. 
Podobno hygge nie przychodzi na zawołanie...pojawia się naturalnie w momentach totalnego odprężenia, zazwyczaj pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewamy

Ale zadaję sobie pytanie, jak czasem cieszyć się z czegoś, gdy problemy nas przytłaczają?
Wiecie co? Jestem urodzoną pesymistką- naprawdę! Choć Mój świat, który pokazuję na zdjęciach jest bardzo barwny i kolorowy i możecie myśleć, że urodzona ze mnie optymistka, jednak nie... Czasem, nad jakąś sprawą zastanawiam się godzinami, myślę i analizuję.
Potrafię zadręczać się czymś godzinami, dniami, tygodniami...
Ale wracając do pytania, co dla mnie oznacza szczęście? Wiecie co chyba to co pokazuję na swoim blogu... Szczęściem jest dla mnie to, że jesteśmy wszyscy zdrowi, że możemy wypić poranną kawę, popatrzeć przez okno na wiejskie widoki, świeże kwiaty,  zjeść coś słodkiego... to jest SZCZĘŚCIE!
I mimo swojego pesymizmu, kłopotów i trudów, chyba potrafię cieszyć się drobnymi, małymi rzeczami:)
Szukam szczęścia w codziennych przyjemnościach:)
I mam nadzieję, że Wy także jeśli do tej pory tego nie robiliście, będziecie łapać chwile dnia codziennego, będziecie celebrować ważne dla Was momenty życia i spełniać się, tak by być w pełni szczęśliwym!





"Ciesz się małymi rzeczami, bo może któregoś dnia obejrzysz się za siebie i zdasz sobie sprawę, że były to rzeczy wielkie..."
-Robert Brault








Czasem w życiu człowiek musi coś stracić, by docenić to co ma...
I nie chodzi dziś w moim poście o modę, by nazywać się hygge, bo jest na topie... po prostu chodzi o to, by każdy z nas mimo, wbrew i pomimo codziennie znalazł czas na SZCZĘŚCIE, na spełnienie...
Tego z całego serca wszystkim nam życzę!

Bo ze szczęściem bywa czasem tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie:)
Ściskam Was Kochani najmocniej:):):)
Natalia 

poniedziałek, 20 marca 2017

Wielkanocne inspiracje.

Myślę, że to już odpowiedni czas na pierwsze wielkanocne wpisy na blogu. Co prawda do Świąt pozostał jeszcze miesiąc, ale skoro do Bożego Narodzenia przygotowujemy się już prawie 2:) miesiące przed, to i o Wielkanocy możemy zacząć już myśleć.

Ostatni piątek spędziłam na przygotowywaniu wielkanocnej sesji. Pogoda Mi dopisała, bo świeciło pięknie słońce. Natomiast, gdy tylko skończyłam robić zdjęcia i zaczęłam składać statyw, słońce schowało się za chmurami. Miałam farta:)
Jeśli śledzicie Mnie na INSTAGRAMIE na pewno widzieliście już jak było... A było BARDZO różowo, wiosennie i słodko:):):)
Dzień przed do północy piekłam wielkanocne baby, przyniosłam do białego domku gałązki bukszpanu czy bazi. 
Co roku próbuję zrezygnować z pastelowego różu, ale wiecie co? Mam do niego słabość. Dlatego moje nowe skorupy w kolorze pastelowego różu idealnie wkomponowały się w cały wielkanocny anturaż:) Jestem przekonana, że większość z Was ma również tak jak ja słabość do porcelany marki Green Gate, prawda? Bardzo spodobała Mi się nowa kolekcja i oczywiście w kolorze różowym.
Więcej pięknych naczyń, kubeczków, talerzyków itp. znajdziecie w sklepiku Kredens Babci Heli. Kasie zapewne znacie z bloga Dom pod brzozą. To artystyczna dusza:) Cudowna Pani Domu, a teraz jeszcze spełniła swoje marzenie o własnym sklepie. Koniecznie zajrzyjcie na jej profil na INSTAGRAMIE. Kasia prezentuje tam wszystkie cuda, które znajdują się w jej sklepie, pokazuje swój dom i wypieki:) Kasi sklep jak i strona sklepu oficjalnie otwarte będą już 1-go kwietnia, ale już teraz oficjalnie Was do niej ZAPRASZAM!
Tym czasem zapraszam Was po wiosenno-wielkanocne inspiracje poniżej:


























Mam nadzieję, ze Wasz pierwszy dzień astronomicznej wiosny był udany i choć odrobinę słoneczny:)
Ściskam Was najserdeczniej i do zobaczenia już niebawem:)
Natalia


czwartek, 16 marca 2017

Rogale na śniadanie- WIOSENNE DZIEŃ DOBRY:):):)


Zgadzam się z tym stwierdzeniem, że gdy tylko pojawią się na niebie pierwsze promienie słoneczne chce nam się działać- po prostu chce się więcej.
I nawet dziś chciało Mi się wstać wcześniej niż zazwyczaj, upiec na śniadanie pyszne rogaliki według przepisu Agnieszki- słynnej instagramowej Perfekcyjnej Pani Domu, którą znajdziecie TUTAJ.
Wyszły wyśmienite, smakowały obłędnie z kubkiem kakao i posmarowane świeżym wiejskim masłem :) Czy można lepiej rozpocząć dzień?
Rogaliki robi dzień wcześniej, wieczorem, o poranku wystarczy tylko posmarować jajkiem, posypać makiem i wstawić do piekarnika. 




Podaję przepis, ale także zapraszam Was na profil Gąski:) KLIK, gdzie znajdziecie wiele wspaniałych i sprawdzonych przepisów:)

ROGALIKI

Ciasto drożdżowe:

20g świeżych drożdży
650g mąki
200ml mleka
100ml wody
2 łyżki masła
2 łyżki cukru
1 jajko
szczypta soli

Wykonanie:

Wyrabiamy ciasto i odstawiamy do wyrośnięcia. 
Po tym czasie dzielimy ciasto na około 10 części i formujemy rogale.
Wszystkie te czynności robimy wieczorem. Surowe rogale wkładamy do lodówki na no, gdzie 
pomału wyrastają. 
Rano wyciągamy, smarujemy roztrzepanym jajkiem, posypujemy makiem i wkładamy do nagrzanego piekarnika (200stopni), tak na około 15-20 minut. 

Smacznego!















 A za tydzień będziemy witać już kalendarzową wiosnę:) Cas ucieka, a codzienne śpiewy ptaków i żurawie zwiastują, ze wiosna tuż za rogiem:)
Mam nadzieję, ze u Was dziś jest równie pięknie i słonecznie...? Jeśli nie, to przesyłam Wam słońce ode mnie:):):)
Uściski i pozdrowienia!!!
Natalia