sobota, 12 września 2020

Domowe chwile...

Ale dziś była piękna sobota:) Wymarzona pogoda, słoneczko od samego rana, poranny obchód po ogrodzie, poranna rosa, zapach herbaty z cytryną, wspólne i smaczne śniadanko - LUBIĘ BARDZO takie nieśpieszne weekendy. Dzień upłynął mi na tradycyjnych obowiązkach domowych, a jakże przyjemnych. W piekarniku suszy mi się Pavlova. Będzie z jeżynami i figami do niedzielnej kawki:) 


W ogrodzie codziennie jest mnóstwo rozkwitniętych wrześniowych kwiatków. Uwielbiam astry, zachwycają kolorami  delikatnością. Stawiam je w każdym kącie domu. Dom bez kwiatków jest dla mnie taki smutny, więc zawsze staram się mieć świeże kwiatki, które cieszą oczy:)


A dziś zostawiam Wam kilka kadrów. Zdjęcia przepełnione smakami, barwami późnego lata i nadchodzącej jesieni...









Pięknej niedzieli Kochani. 

Mam nadzieję, że przed nami jeszcze wiele pięknych i słonecznych chwil!

Buziaki

Natalia

sobota, 5 września 2020

DZIEŃ DOBRY:) Mamy wrzesień.

Dzień dobry:) Sobota, weekendowy wolny poranek, zamiast sobie dłużej pospać to ja spać nie mogę. Dlatego postanowiłam, że wykorzystam ten czas i napisze dziś do Was właśnie tutaj:) Choć jetsem tu rzadziej, niż na IG mam ogromny sentyment do bloga. Tworzę już go dobre osiem lat i bardzo szanuję WSZYSTKIE kochane duszyczki, które tutaj do mnie zaglądają! To dla Was różyczki w porannej rosie w PODZIĘKOWANIU:)



Ogród zaczyna przybierać już jesienne barwy. Mimo nadchodzących szaroburych dni ( ostatni tydzień taki właśnie był) staram się znajdować miłe tego aspekty. Zakupiłam już pierwsze wrzosy, nowe poduszki w kolorze butelkowej zieleni, fioletu i bordowe. Wyciągnęłam więcej lampionów i porcelanę w jesiennych tonacjach. Lubię jesień, akceptuję ją i trzeba cieszyć się tym co nam daje, Dynie, astry, dalie, wrzosy, ciepłe herbatki pite pod kocykiem, dłuższe wieczory spędzone z kochanymi osobami, szarlotki, jabłeczniki i ciasta ze śliwkami:)
 






A w białym domku zrobiło się również bardziej jesiennie. w tym roku dekoracje są fioletowe. Tutaj zawsze można posiedzieć, napić się aromatycznej herbaty, popatrzeć na przyrodę, widoki za oknem i nacieszyć oczy kwiatami :):) Zawsze mówię, że to mój raj na ziemi, bo tu odpoczywam najlepiej. I nie mam na myśli tylko odpoczywania i leżenia, bo odpoczywam przy pracach w ogrodzie:) 




Moi mili... Niech wrzesień będzie piękny i słoneczny. Niech da nam wiele pozytywnych chwil i wiele niezapomnianych momentów:) CUDOWNEGO weekendu!!!! I ślę ogrom uścisków i buziaków!!!

Natalia

PORCELANA: kubeczki, talerzyki, lampiony - KREDENS BABCI HELI 

środa, 26 sierpnia 2020

PUK, PUK... za chwilę jesień...



Mamy 26-ty sierpień, Lato w pełni, a ja ma wrażenie, że w tym roku jesień szybko do nas zawita. Siąpi za oknem, wieje... W domu pachnie ciastem, kawką i herbatką. Na obiad zrobiłam bigos. Taki z suszonymi grzybami, powidłami, boczkiem, kiełbaską. Pojawiają się już pierwsze jesienne dekoracje. Wieczorami już szybciej ciemno, poranki są bardziej nostalgiczne... Lubię jesień, najbardziej tą początkową, ale troszkę szkoda mi lata. Znów trzeba będzie czekać na nie cały rok. 





Chciałoby się, by te sielskie i kolorowe widoki były z nami jak najdłużej. Mam wrażenie, że tegoroczne lato minęło zbyt szybko, bo tak naprawdę piękną pogodą mogliśmy cieszyć tylko w sierpniu. 

A dziś u nas ciasto czekoladowe z jeżynami. Wzięłam ciacho, latte i poszłam do ogrodu. Posiedziałam chwilę, zanim się rozpadało. Dobrze mieć taki swój azyl ( jesteśmy szczęściarzami, którzy mają własne ogrody).








A jaki mam plan na dzisiejsze popołudnie? Posiedzę w białym domku. Ale nie bezczynnie, bo w planach mam sprzątanie i zmienię troszeczkę dekoracje, Wprowadzę fiolety, zieleń- bo lubię tak uczcić koniec lata i by pięknie przywitać jesień. Jak nie będzie padać pójdę po nawłoć i zrobię śliczne bukiety. 

A teraz wstawiam wodę, zaparzę herbatki i napiję się w nowym kubeczku, bo przyszła dziś do mnie paczka z KREDENSU BABCI HELI. To mój ukochany sklepik, bo tylko tam można znaleźć prawdziwe perełki:):):)


Do następnego moi mili:) Buziaki:)!!!!

Natalia 


niedziela, 16 sierpnia 2020

Sierpień w ogrodzie:)

 

 To pomidory z naszej szklarni. Jak one smakują:) Nigdy nie jadłam tak dobrych pomidorów. Mamy jeszcze koktajlowe. Codziennie się nimi zajadam. Ostatnio cały czas na śniadanie robię sobie taką a'la sałatkę - pomidorki, sałata, bazylia, mozzarella lub domowy ser z ziołami, prażone pestki dyni i słonecznika, sos balsamiczny i gotowe. Kilka minut,a jakie dobre śniadanko.

 

W ogrodzie czuć już, że za chwilkę wrzesień. Poranki sierpniowe już są inne, niż te lipcowe. Poranna rosa jest intensywniejsza, zaczyna kwitnąć nawłoć. Pójdę dziś po kilka gałązek i zrobię bukiet na stół. 





Każdy czas w ogrodzie jest naprawdę uroczy. Spójrzcie jak kwiaty potrafią czarować swym pięknem i wdziękiem. Dla mnie życie bez kwiatów nie byłoby tak piękne. Bukiet poniżej to kwiatki z mojego ogrodu.

 
 
 
 


 
 
 
 A dziś słoneczna i ciepła niedziela. Idealna na odpoczynek. Sierpień mamy naprawdę bardzo ładny i korzystajmy z niego w pełni. :):);)
 
Uściski z białego domku moi mili:)
Natalia