poniedziałek, 17 października 2016

Odrywane drożdżowe bułeczki z powidłami

Dzień dobry:)

Czy macie ochotę na pyszne, jeszcze ciepłe drożdżowe bułeczki z powidłami? Są niesamowicie pulchne i bardzo smaczne. W zasadzie bułeczki można nadziać owocami czy jakimkolwiek innym słodkim farszem, natomiast ja dodałam powidła śliwkowe domowej roboty. 
Bułeczki smakują najbardziej jeszcze ciepłe. Są łatwe w przygotowaniu i co najważniejsze przepyszne. Znikają "w minutkę" zaraz po wyciągnięciu z piekarnika:)





Drożdżowe bułeczki z powidłami

Składniki:

250g mąki
30g cukru
1,2 łyżeczki soli
125ml mleka
15g drożdży
1 żółtko
30g masła

Ponadto: nadzienie, cukier puder do posypania

Wykonanie:

Mąkę wsypać do miski, dodać pokruszone drożdże, cukier, sól, lekko ciepłe mleko, żółtko i miękkie masło. Zagnieść wszystkie składniki na jednolitą masę (ok.5 minut). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Formę żaroodporną wysmarować masłem.
 Z ciasta uformować kulki, każdą rozpłaszczyć na dłoni, nałożyć nadzienie, zlepić i uformować okrągłą bułeczkę. 
Bułeczki układać w formie, jedna koło drugiej, zlepieniem do dołu. 
Formę przykryć ściereczką i pozostawić bułeczki do wyrośnięcia na 30-40 minut. 
Piec ok. 25 minut w temperaturze 200 stopni ( ja piekłam w 180 stopniach).

SMACZNEGO!


Jesień u nas rozgościła się już na dobre. Dlatego moim jesiennym niezbędnikiem jest gorąca herbata i ciepły pled. 




Cieplutko Was ściskam Kochani.
Udanego nowego tygodnia i dużo ciepła życzę!
Natalia


48 komentarzy:

  1. Witaj Natalio,
    Te bułeczki wygladaja bardzo smacznie, dziekuje za przepis
    w sobote wyprobuje!!!! Twoja szarlotke rowniez wyprobowalam
    smakowala cudownie ;) mozesz poczytac u mnie
    Pozdrawiam cieplo
    Karina

    OdpowiedzUsuń
  2. Z samego rana takie smakołyki, jak ja wytrzymam w pracy teraz tyle godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę jutro upiec te bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zachęcająco wyglądają:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, bardzo apetycznie wyglądają te bułeczki. Akurat by mi się nadały do porannej kawy ;) Przyznam się, że za drożdżowe ciasta się jeszcze nigdy nie brałam i trochę się boję. Ale kiedyś na pewno spróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis mi się podoba, wczoraj przywiozłam dżemy i powidła od teściowej :) - więc jak tylko będę miała możliwość spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany, jakie apetycznościowe:) Ooo, mam skurcz żołądka:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach w całym domu pewnie się unosił.
    Pysznego tygodnia Natalko :))

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam tu zaglądać zawsze pyszne zdjęcia i zapach nieziemski:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Pychotka, już czuję ich smak i zapach :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Natalko u Ciebie jak zawsze smacznie ;-) A te białe dyńki śliczne ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. OOOO takiego przepisu właśnie było mi trzeba :) Mam kilka powideł jeszcze z poprzedniego roku więc wypróbuję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądają nieziemsko:) Na pewno pycha:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wygląda i pewnie smakuje wybornie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak kusisz tymi słodkimi buleczkami,apetycznie wyglądają i na pewno tak smakują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak kusisz tymi słodkimi buleczkami,apetycznie wyglądają i na pewno tak smakują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna :) Tworzy całość, a jest doskonała do dzielenia. Z przyjemnością bym się poczęstowała :). Też jesienią lubię zajadać się drożdżowymi ciastami z kruszonką :)
    Pozdrawiam Cię Natalko ciepło i życzę udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana cudowne, wiesz co z chęcią sobie takie upiekę :-) zapisuje sobie przepis :-) dziękuje i miłego wieczorku kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powidła mniam, mniam! Teraz mam dietę ale na Święta sobie pofolguję i napewno spróbuję powidła. Och czekam z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  20. Och wyglądają smakowicie! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdyby tylko mój syn jadł to co piekę to już bym je upiekła. Smakowicie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pyszny zestaw. A koc i zastawa wyborowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak pled i herbatka to coś na jesienne wieczory, a do herbatki nie ma jak bułeczki. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam drożdżowe najbardziej z ciast.Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  25. Mogłabym taką cieplutką schrupać nawet teraz w nocy... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapachniało aż u mnie...gdybym bliżej gdzieś Ciebie mieszkała to z pewnością byłabym częstym u Ciebie gościem:) Klimat jaki tworzysz i te wszystkie wypieki są czarujące i zachęcające aby tam być...
    Pozdrawiam Cię Natalko ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. pyszności
    fajną masz tą formę do pieczenia

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniałe drożdżówki :) chętnie sięgniemy po kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  29. na takie bułeczki chętnie bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Obłędnie wyglądają!! Pycha... <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Co ja bym dała, żeby takie puchate buły zjeść na jutrzejsze śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pyszne bułeczki :) jutro na śniadanko mi się marzą...

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj takie bułeczki to upiekę na pewno dla mojego syna jak zjedzie na weekend, na szczęscie mam dwa naczynia żaroodporne, bo na jednej porcji bułeczek pewnie sie nie skończy:))Pozdrówka:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Te bułeczki w tym naczyniu wygladają jak podusia :)
    Tak mi sie jakoś skojarzyły!
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Muszę koniecznie wypróbować bo już nie raz widziałam ten przepis.Cudownie Ci wyszły

    OdpowiedzUsuń
  36. Faktycznie nie wygląda na trudne! :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE SŁOWO POZOSTAWIONE NA MOIM BLOGU:)