Wreszcie po całym dniu krzątaniny, sprzątania, dekorowania znalazłam czas dla siebie:)
Zaparzyłam sobie pyszną herbatkę i mogę odpocząć w ciszy i spokoju, pisząc tego posta i słuchając przyjemnej dla ucha świątecznej muzyki.
Uwielbiam bardzo te grudniowe wieczory. Przepełnione zapachami Świąt-pierniczków pokrytych obficie lukrem, mandarynek, pomarańczy...
W tym roku mogłam troszkę bardziej podziałać wnętrzarsko w aspekcie Świąt Bożego Narodzenia.
Jako, że głównym kolorem chatki jest BIAŁY, to mogłam wybrać sobie kolory świąteczne jakie tylko Mi się zamarzą. P
Padło w tym roku na SZARY, BIAŁY, SREBRNY i CZERWONY.
Jak, że chatka podzielona jest na trzy sfery: część kuchenna, jadalniana i powiedzmy, że sypialniana", to postanowiłam sobie, że nie będę w całej chatce "rozrzucać" kolorów, gdzie tylko popadnie.
Części kuchennej przydzieliłam dodatki CZERWONE.
Tak, UWIELBIAM ten kolor w czasie Świąt, po prostu w grudniu:)
W ogóle Mnie nie drażni, wręcz go w tym czasie uwielbiam.
Do tych czerwoności brakuje tylko białego puchu za oknem.
Natomiast w części jadalniano-sypialnianej dominują SZAROŚCI, BIELE i SREBRO.
Moje bardzo lubiane kolory zimowe. Srebro w czasie Świąt wygląda bardzo odświętnie, elegancko i klasycznie.
Także po tej stronie jest zdecydowanie spokojnie, bardziej w stylu skandynawskim.
I tym oto dekoratorskim akcentem z czerwieniami, srebrem i bielą żegnam się z Wami:)
Pięknego tygodnia Moi Mili:)!!!
Przepełnionego magią, zapachem pierniczków i pysznej herbatki w roli głównej!
A w tle Wam życzę miłych świątecznych melodii:):):)
do usłyszenia za momencik:)
Natalia