wtorek, 10 listopada 2015

Wieczorową porą i ciasteczka...

Nie lubię listopadowych ciemności- i tych porannych, i popołudniowych i wieczornych.
 Dlatego staram się jak najwięcej, podczas jesiennych wieczorów zapalać pełno świec i światełek.





Praktycznie codziennie tak wyglądają wieczory w chatce.
Migoczące światełka, wprowadzają powolutku klimat świąteczny...
A to już za momencik.
Za chwilę dojdą kolejne światełka, dekoracje i chatka będzie jeszcze bardziej magiczna.
Dziś jeszcze ostatnie kadry jesienne z ostatniego weekendu:)






WANILIOWE CIASTECZKA ostatnio wprowadziły klimatyczny, pachnący gwiazdką klimat świąteczny:)
Lubię taki czas, gdy w domu pachnie ciasteczkami, jest spokojny ranek czy wieczór, jest ciepło i klimatycznie... za oknem pada deszcz, jest mgła... wtedy nastrój jest jeszcze piękniejszy.
Przepis na ciasteczka poniżej:



Potrzebne:
 180 g masła
2 jajka
200 drobnego cukru
420 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
aromat waniliowy
Ponadto:
lukier
tabliczka gorzkiej czekolady
Wykonanie:
Margarynę ubić mikserem z cukrem. Dodać jajka, aromat i wymieszać.
Mąkę zmieszać z proszkiem i solą.
Wszystko razem połączyć.
Ciasto owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 1h.
Piec w temperaturze 180 stopni, około 15 minut.
Lukier królewski:
białko
szklanka cukru pudru (ja dałam więcej)
Białko ubić na sztywno.
Stopniowo dodawać cukier puder.




Tym słodkim akcentem żegnam się dziś już z Wami:)
Też już myślicie o gwiazdkowych dekoracjach? 
do usłyszenia niebawem:)
Natalia
 

90 komentarzy:

  1. Czuć po malutku przygotowania do świąt.... Uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magicznie i bajkowo. Cudowny nastrój tworzysz w tej swojej chatce :) Dobrego dnia.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. Ściskam najserdeczniej :)

      Usuń
  3. MMmhhhh, na widok ciasteczek ślinka cieknie...
    Pięknie wygląda Chatka w takim jesiennym wydaniu- tak magicznie ...
    Miłego dnia,
    Pozdrawiam , A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to ostatni podrygi jesiennej chatki. Za chwilę będzie zimowo i świątecznie. Uściski posyłam :)

      Usuń
  4. Pięknie i klimatyczne. Porywam ciasteczko do herbatki. I wiesz co upiekę sobie takie z chęcią :-) miłego dnia kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że do herbatki smakowało :) polecam, są szybkie i naprawdę proste. Ściskam Marzenko :)

      Usuń
  5. Świece dodają uroku jesiennym wieczorom. U mnie jak na razie remont w całym domu. Miłego wtorku Natalio:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak już pisałam na Instagramie - pięknie :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Są świeczki jest nastrój:) slicznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak, świeczki, lampiony, światełka nas ratują :) pięknie tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez nich chyba popadłabym w jesienną depresję. Dziękuję :)

      Usuń
  9. Zdecydowanie moje klimaty. Wieczorową porą ciasteczka z kawusią w świetle lampionów... bajka...super relaks... Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... Bajka :) pozdrawiam klimatycznie

      Usuń
  10. Natalko jak zawsze w Twojej chatce nastrój bajeczny :)
    Ciasteczka wyglądają niezwykle smakowicie. U mnie będzie wspólne pieczenie ciasteczek, na początku grudnia, gdy córcia przyjedzie do domu. To nasz przedświąteczny rytuał :) Różne rodzaje ciasteczek i pierniczków :)))
    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem za takimi świątecznymi rytuałami:) u mnie już w połowie listopada zaczyna pachnieć pierniczki. Najserdeczniej ściskam kochana i dziękuję :)

      Usuń
  11. Pysznie i nastrojowo ;)
    Pozdrawiam serdecznie Natalko w ten pochmurny czas :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. I lepszej pogody życzę :)

      Usuń
  12. Och jak cudnie zimowo już u Ciebie! Ja jeszcze poczekam z tymi zimowymi dekoracjami, pogoda za oknem zupełnie nie sugeruje zimy;P Ps. a mam takie pytanie z innej beczki - ten domek jest w jaki sposób jest ogrzewany? Pytam z ciekawości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu :) jest ogrzewanie, jest ciepło, także spokojnie możemy raczyć się jesiennym światełkami w zimne wieczory :)

      Usuń
  13. Będę się powtarzać - jest pięknie! :)) A co do świątecznych dekoracji są mi one jeszcze bardzo dalekie :)
    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam! Uwielbiam! Uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam piec ciasteczka :))i uwielbiam Twoją chatkę :)))........chyba już to kiedyś pisałam:)))
    Pomalutku planuję co i gdzie z dekoracjami .......mam nadzieję ,że wszystko pójdzie zgodnie z planem:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :) pochwalisz się co tam już świątecznie działasz? Uściski

      Usuń
  16. Pięknie i bardzo przytulnie u Ciebie. :) Te światełka tworzą nastrój, na te ciemne i pochmurne dni są świetne. :)
    Ja nie znoszę listopada, z ciągłym bólem głowy i byle jakim humorem... Niech się już skończy :)
    W takiej atmosferze i z tymi ciasteczkami to zdecydowanie łatwiej znieść te egipskie ciemności :)
    Pozdrawiam, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram - niech się już kończy. Tez go nie lubię. I dlatego właśnie w listopadzie zaczynam myśleć o świętach, prezentach itp. I te światełka jakoś tak poprawiają listopadowy ponury czas :) ściskam najserdeczniej kochana i cieplutko

      Usuń
  17. Święta czuć w powietrzu, a ciasteczka wyglądają przepysznie. Miłego wieczoru oraz udanej środy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to już zdecydowanie coraz to bardziej czuć klimat świąt :) dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  18. U mojej babci było tak kiedyś :) tak biało i swiecowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Mi, że mogłam przywołać babcine wspomnienia :)

      Usuń
  19. Ależ apetyczne te słodkości! Właśnie piję herbatkę...więc z chęcią i smakiem nadrabiam blogowe zaległości :)
    Ściskam, M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana! Uwielbiam świece i latarenki!:)
    Twoje ciasteczka wyglądają bardzo smakowicie :)
    A ja nigdy w listopadzie nie czuje jeszcze atmosfery świątecznej dopiero w grudniu ;)
    Buziaki :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. Tak to już jest, że jedni w grudniu, inni w listopadzie, a jeszcze inni w październiku. Ja zaliczam się do tych listopadowych. Jakoś mi tak przyjemniej leci jesienny czas. Ściskam mocno i buziaki ślę :)

      Usuń
  21. Ale klimatycznie...bajkowo wręcz!

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie obecnie także palą się świece i girlandy z lampkami... Trzeba się doświetlać, bo brak słońca sprzyja depresjom i złemu humorowi...
    Właśnie wczoraj wyciągnęłam mój świąteczny segregator z przepisami i wertowałam jakie to ciastka pójdą na pierwszy ogień.
    Twoje wyglądają apetycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że bez tych światełek jakoś tak smutnej i depresyjniej by było... Pochwal się Dorotko jakie upieczesz ciasteczka:) może skorzystam z jakiegoś twojego przepisu :):):)

      Usuń
  23. Jak zwykle bajecznie i klimatycznie, a na dodatek moje ulubione waniliowe ciasteczka, aż nie chce się odchodzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak zawsze dziękuję za te słowa :)

      Usuń
    2. P.S. I zostań tutaj u mnie jak najdłużej :):):)

      Usuń
  24. Uwielbiam takie klimatyczne wnętrza. Ja tez lecę odpalić świeczkę. Ale mam tylko jedna :)
    A urzędujesz jeszcze w swojej dawnej kuchni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu budowy chatki, coraz to mniej mnie w kuchni. Tylko wtedy, gdy coś gotuje lub piekę:) klimatycznie ściskam kochana :)

      Usuń
    2. Tam też było pieknie:) może robisz jeszcze tam jakieś sesje? Miło by było zobaczyć kuchnie w nowych aranżacjach :)

      Usuń
    3. Postaram się dodać coś w okolicach Bożego Narodzenia:)
      ściskam

      Usuń
  25. Klimat świec jest cudowny. Ja też go lubie. Mam tylko problem ze w półmroku zaraz chce mi sie spać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może, by tak włączyć myzyczkę w tle, albo jakaś ciekawa książka i odechce się spać?:) ściskam najserdeczniej

      Usuń
  26. Ach te świece, tworzą piękny klimat:) o dekoracjach świątecznych narazie nie myślę narazie zastanawiam się jak zapakować prezenty na mikołaja dla dzieci z grupy mojego syna. No i tak się zastanawiam na zrobieniem dla starszego syna kalendarza adwentowego więc nie wiem czy go już zalicza się do dekoracji świątecznych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że kalendarz zalicza się do swiątecznych dekoracji. Dla dzieci fo umilenie czasu grudniowego, piękny czas oczekiwania i sama frajda. Juz się nie mogę doczekać, bu zobaczyć Wasz kalendarz adwentowy :) ściskam Aniu

      Usuń
  27. Uwielbiam klimat, który stwarzają świece. Jesienią i zimą palą się u mnie co wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  28. U Ciebie Kochana jak zawsze po domowemu...najpierw dom i jego aura, a potem pyszności!!!
    Ja też uwielbiam świece i ich blask...chociaż za to lubię jesień...Mój M zawsze mówi, że oszczędzamy na prądzie, bo tak jasno u nas hihihi, ale ja tak lubię...lubię blask palącej się świecy...
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa Aguś:) Ja to lubię tak bardzo po domowemu:) Coś mi się wydaje, że ja chyba też zaoszczedzam jesienią i zimą. Tak jakoś przyjemniej się robi przy blasku świec, prawda? Nie lubię zapalac lamp, nie lubię tego światła. A takie malutkie lampeczki, swieczki za to bardzo. Ściskam i ślę buziaczki :)

      Usuń
  29. Bardzo klimatycznie i nastrojowo u Ciebie Natalko :) Słodkie ciasteczka dodają klimatu oczekiwania na Boże Narodzenie. Bardzo podoba mi się Twoja skrzyneczka z napisem New York.
    Trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niezwykłe jesiennne klimaty w Twojej chatce, tak nastrojowo....a ciasteczka tak zachęcająco wyglądają...pewnie się skuszę...Pozdrawiam Natalio:)

    OdpowiedzUsuń
  31. A u ciebie jak zwykle klimatycznie ;) a przepis zapisuję , będzie na święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pyszne ciasteczka,rozstawione świece i nawet w listopadzie może być przyjemnie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  33. Od niedzielnego maratonu nie mam nawet siły ruszać palcami i dodawać komentarzy ;), ale już na szczęście dochodzę do siebie i wracam ;) Zakwasy się zmniejszają i można sobie troszkę pofolgować ze słodyczami :))) Tak, więc częstuje się wirtualnym waniliowym ciasteczkiem i ślę uściski :* :)
    Ps. ja też lubię takie klimatyczne oświetlenie, ostatnio kupiłam 5 kompletów lampek LED, czekają w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. a ja myślałam, że ze mną cos nie tak, bo mąż śmieje się, że do świąt jeszcze daleko, a ja już przy nich jestem myślami i szukam wszelakich bożonarodzeniowych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Klimat wnętrza cudowny! A ciasteczka wyglądają smakowicie! :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziekuje za przepis na ciasteczka. U w i e l b i a m ♡ to miejsce , jest Mgiczne ♡
    Pozdrawiam cieplo ✧ Etteb ✧

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie i klimatycznie :) porywam ciasteczko i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Niezwykle urokliwie i kameralnie:) Przecudownie...jak zawsze:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki za przepis, zrobię na pewno, chatka cudna, i w dzień i w nocy, całuski! Dora

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowne, bajeczne klimaty!!! Ciasteczka wyglądają smakowicie!!!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  41. W takich okolicznościach to nawet listopadowe ciemności nie straszne :)) Zapach ciasteczek aż u siebie poczułam ;) Pięknie i bajkowo u Ciebie Natalko :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak zwykle ciepło i przytulnie :)
    Uściski.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  43. Magicznie, przytulnie i nastrojowo:) Uwielbiam taki klimat, i do tego pyszne ciasteczka, chwilo trwaj ...i lubię jesień:)
    Pozdrawiam Cię i ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Jesienno- zimowa pora sprzyja światełkom i świecom, oraz wypiekom ciasteczkom. Zdecydowanie moje klimaty.Ściskam ciepło <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj! Z instagrama trafiłam tutaj i nadziwić się nie mogę, że wcześniej mnie nie było :) Jednak w sieci można znaleźć "pokrewne dusze" i stylistycznie i lifestylowo i nawet z miłością do wsi:) Również mieszkam na wsi, w starym - nowym domu, celebrując jej sielską stronę :P W wolnej chwili zapraszam. Pozdrowienia Iza

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie migoczą...
    a ciasteczka kuszą...:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciemności tocia w tocię jak u mnie:) Szlag mnie trafia z lekka więc delektuję się świecami:) Dokładnie jak ty! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  48. Rzeczywiście, skrzy się u Ciebie magicznie od tych światełek.

    OdpowiedzUsuń
  49. Przecudny, bajkowy nastrój!!!! A ciasteczka wyglądają pysznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  50. do tych ciasteczek to co dajemy masło czy margaryne bo jest i to i to?

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE SŁOWO POZOSTAWIONE NA MOIM BLOGU:)