niedziela, 23 lutego 2014

Porzeczkowiec

Witam Was serdecznie:)

Chyba naprawdę WIOSNA zbliża się wielkimi krokami:-)
Dziś będąc na spacerze nie mogłam się napatrzeć...
Dwa, piękne żurawie... Uwierzcie Mi... widok był niesamowity;-)
Szkoda tylko, że nie miałam aparatu przy sobie...
Cieszę się, że to już ten cudowny czas.
Wszystko zaczyna budzić się do życia;-)

***



Porzeczkowiec!
To ciasto nie dawało Mi spokoju od dłuższego czasu...
Przepis znalazłam tutaj.
Smak jest nie do opisania.

Ciasto to jest bardzo wilgotne, kremy przepyszne i do tego dżem z czarnej porzeczki...
Spróbujcie, bo warto!!!:-)







Życzę Wam słonecznej reszty niedzieli i udanego tygodnia!
Pozdrawiam 
Natalia

27 komentarzy:

  1. To u Ciebie dzisiaj mega uczta!!!Z takim ciastem to I niedzielny obiadek zbedny:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rety, ślinka na monitor mi poleciała!! :))
    szkoda, że ptaszków nie zdążyłaś złapać w obiektywie, ale wierzę na słowo :)
    buziolki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdolna jesteś, co prawda tez upiekłam [banalną babkę] to jednak przepis zanotuję.Na lato jak znalazł
    Boję się takiej wczesnej wiosny zimą.Za szybko wszystko słońce ogrzewa ,nadziej tylko w tym,że mrozów już dużych nie będzie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm...Dżemik taki posiadam i to kilka słoiczków,własnej roboty więc już wiem jak go wykorzystać :)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Natuniu łapie dola jak widzę te pyszności tez chce ;P

    Buzia moja droga ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda apetycznie, aż się chce sięgnąć po kawałek przez monitor:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedzielne posty u Ciebie jak zwykle obfitują w smakołyki - porzeczkowiec wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie wilgotne, kremowe ciacha:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uczta dla moich oczu, uwielbiam.
    Sciskam:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam mnam uwielbiam takie ciasta:) A Myoje wypieki to tez moje częste przepisy , teraz namietnie piekę to ciasto: http://www.mojewypieki.com/przepis/toscakaka---ciasto-ucierane-z-migdalami-w-karmelu i bardzo ale to bardzo Ci polecam. Tylko ja zamiast migdałów daje orzechy...ale pycha.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda niesamowicie apetycznie ale niestety ciasta i słodycze to nie moja bajka.
    Podziwiam Ciebie za te wspaniałe wypieki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ narobiłaś mi smaka... a ja nic na niedzielę nie upiekłam :( , ale chociaż na deser zrobiłam pieczone jabłka ... bo coś słodkiego musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że nie widuję cię codziennie;) Przytyłabym jak zloto:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, kobieto nie kuś!!! Własnie zaczęłam dietę odchudzająco-oczyszczającą:(( I bez takich widoków mi trudno! Jak ja to wytrwam??? Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Natalko strasznie kusisz :)))) a ja jestem od dwóch tygodni na diecie :( a ten kawałeczek ciasta tak pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to przyjęłam porcję słodkości na dzisiaj i co najważniejsze 0 kalorii:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja tlyko tyje tyje.. ale jak tu nei tyć jak takie pysznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  18. A u Ciebie znów piękne pyszności!
    I ten talerzyk z kropeczki - prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pychota,palce lizać. I jaka sliczna filizanka:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wiosnę :)
    A ciasto prezentuje się niesamowicie! Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda baaardzo zachęcająco :) Pozdrawiam Cię w wiosennych klimatach

    OdpowiedzUsuń
  22. wygląda przepysznie!!! chętnie bym podjadła trochę:)

    OdpowiedzUsuń
  23. ... aż chce się sięgnąć po kawałek!

    OdpowiedzUsuń
  24. oj !!! kusisz, kusisz, chyba jutro te kalorie wypróbuje - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE SŁOWO POZOSTAWIONE NA MOIM BLOGU:)